Tweetnij

wtorek, 9 października 2012

Zdrowe śniadanie przede wszystkim

Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, kolację oddaj wrogowi. To starsze od węgla powiedzenie znamy wszyscy. Wielu z nas podchodzi do niego z przymrużeniem oka, ba! sam do niedawna zaliczałem się do grona "sceptyków". Podczas moich wielu prób odchudzania (albo może trafniej "odgrubiania") się, najczęściej stosowałem metodę "na głoda". Bo to brzmi "logicznie": nie żresz, to nie przytyjesz, a i schudniesz. Z tego też powodu starałem się jak najbardziej opóźnić zjedzenie pierwszego posiłku, w rezultacie czego najczęściej pomijałem śniadanie, a nadrabiałem to potem w ciągu dnia. Kończyło się najczęściej późną kolacją. A właściwie, można powiedzieć z przymrużeniem oka, wczesnym, bardzo wczesnym śniadaniem, które serwowałem sobie tuż przed pójściem spać. Dokładnie, jak w znanej scenie z filmu Barei "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?"http://www.youtube.com/watch?v=4LNM63-hI9c. Mam nadzieję, że macie inny harmonogram dnia :)
Ten sposób najczęściej niestety nie działał, a jeśli działał, to był strasznie wycieńczający i stresujący, w ciągu dnia czułem się ciągle głodny, a że Polak jak głodny, to zły... wszystkim dawałem popalić :)

Dlaczego śniadanie jest takie ważne?

Po pierwsze: po nocnym odpoczynku poziom cukru we krwi jest bardzo niski ponieważ nie jem nic przez wiele godzin. Glukoza napędza mózg i mięśnie, organizm nie przechowuje glukozy. Gdy zaczyna się dzień od zdrowego, właściwie skomponowanego i zbilansowanego śniadania, wzrasta poziom energii, co przekłada się na koncentrację i samopoczucie. Mając wystarczająco dużo energii i koncentracji, możemy rozpocząć dzień pełni zapału i animuszu, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne. Dla ludzi aktywnych i chcących osiągnąć sukces dobry "start w dzień" jest wręcz koniecznym warunkiem realizacji planów w przeładowanym codziennym grafiku.

Po drugie: śniadanie uruchamia metabolizm, co oznacza, że zaczynasz spalać kalorie. Podczas snu metabolizm jest znacznie spowolniony, człowiek nie potrzebuje bowiem wtedy tyle energii, co podczas aktywności w ciągu dnia. Trzeba dać mu impuls do zwiększenia aktywności metabolicznej. Jeżeli nie damy mu nic "do roboty", nie zacznie pracować sam z siebie. Ja sam, przyznam, przez lata nie rozumiałem tej prostej zasady. 

Po trzecie: śniadanie kontroluje głód, co pomaga uniknąć niezdrowych przekąsek lub przejadania się później w ciągu dnia.

Ludzie, którzy jedzą śniadanie są więc bardziej skłonni do utrzymania zdrowej wagi.

Co najlepiej zjeść na śniadanie?

Każdy dzień zaczynam od zbilansowanego odżywiania i niezbędnych składników odżywczych, aby prowadzić zdrowe i aktywne życie. Dlatego moje śniadanie składa się z herbatki Thermojetics dla dodania energii, napoju aloesowego dla odpowiedniego nawodnienia mojego organizmu po nocy oraz oczywiście z koktajlu Herbalife! Całość uzupełniam witaminami i błonnikiem. Zawarte w koktajlu białko zaspakaja głód i buduje masę mięśniową (co następnie wpływa na szybsze spalanie tłuszczu). Ma przy tym bardzo niską kaloryczność, a "karmi" mnie na długo i jest tak łatwe i szybkie do przyrządzenia!  Zajmuje mi codziennie tylko kilka minut. Dzięki takiemu śniadaniu jestem rano gotowy do wyzwań nowego dnia, w dobrym humorze i dobrej formie fizycznej. To najlepsze, co mogę dać swojemu ciału o poranku!

Aha! Jeszcze się Wam pochwalę! Zanotowałem swój pierwszy efekt Herbalife: od startu mojego programu kontroli wagi, czyli od około 6 tygodni, jest mnie mniej o 7 kg i o 9 cm w obwodzie! Chudnę sobie bez wyrzeczeń po 1 kg tygodniowo i to jest piękne!!

Pozdrawiam i zapraszam do czytania moich kolejnych wpisów.

czwartek, 20 września 2012

Wszystko mamy w głowie.

Marcin w chwili pisania tego posta
Czy odchudzanie może nie być nieprzyjemne? Czy musi wiązać się z wyrzeczeniami, odmawianiem sobie, cierpieniem?
Oczywiście, podejmując  DECYZJĘ, taką prawdziwą decyzję, czyli taką, która doprowadzi do trwałych zmian, powinniśmy wziąć pod uwagę, że momentami "nie będzie lekko". Będziemy być może musieli zmienić swoje nawyki, wyeliminować niektóre z nich, wprowadzić nowe. Spotkamy się czasem z niezrozumieniem ze strony otoczenia. Jak sobie z tym radzić?
Kluczowe dla mnie jest samo podjęcie DECYZJI o zmianie. Warto tu podjąć współpracę z samym sobą, a zwłaszcza z głową. Wiele razy słyszymy czy mówimy, że "wszystko jest w głowie". To moim zdaniem święte słowJeżeli we właściwy sposób podejmiemy właściwą decyzję, to później trudno będzie nam ją zmienić. 


Jak ja to zrobiłem?


Przede wszystkim bardzo chciałem, chcę schudnąć. Postawiłem sobie te cztery tygodnie temu również pytanie, dlaczego? Co to będzie dla mnie znaczyć, jakie korzyści z tego wyciągnę. Czy te motywy są dla mnie na tyle ważne, że będę w stanie dla nich poświęcić swoje dotychczasowe nawyki, które są przecież takie "moje", przecież właśnie taki jestem! Zastanowiłem się w tym momencie również nad tym, co powstrzymuje mnie przed zmianą, jakie moje zachowania przeszkadzają mi w posiadaniu ciała, jakie chcę posiadać. Po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że w moim przypadku jest to zamiłowanie do "biesiadowania". 
Marcin i jego ulubione zajęcie (dawniej)
Zrezygnowałem więc zupełnie z uczestnictwa w spotkaniach tego typu, jak również z palenia papierosów i picia alkoholu (moim ulubionym jest piwo, które mogłem wypić codziennie po parę butelek). Na początku to było cierpienie utraty części siebie, teraz mam już co do tych nawyków zupełnie odmienne zdanie: tak naprawdę przeszkadzały mi w prawdziwym byciu sobą! Nastąpiło we mnie absolutne przewartościowanie tego, co lubię. A okazało się, że lubię dobrze wyglądać, lubię nosić ubrania bardziej dopasowane do sylwetki, a nie "worki", które skrywają nadmiar tego i owego. Chciałem również poprawić kondycję fizyczną i zdrowie. 

Po drugie, z dotychczasowymi nawykami, również żywieniowymi, z którymi do tej pory kojarzyłem przyjemność, zacząłem kojarzyć pewne cierpienie, a z wyrzeczeniami, które do tej pory kojarzyłem z cierpieniem, zacząłem kojarzyć przyjemność osiągania celu, sprawowania kontroli. Zastosowałem dźwignię w swoim działaniu. Żeby nie mieć odwrotu, poinformowałem wszystkich o moim postanowieniu,  a zwłaszcza swoją rodzinę i zwłaszcza o rezygnacji z alkoholu i papierosów. Od tej pory honor nie pozwala mi na odstąpienie od moje nowej zasady. Pisanie tego bloga też mi pomaga, bo chociażbym chciał być niekonsekwentny, nie zrobię tego, bo byłoby mi najzwyczajniej głupio przed Wami. Czasami warto zastosować taką dźwignię, ponieważ samemu sobie nie jest trudno wytłumaczyć chwilową słabość, zjedzenie "jednej" czekoladki, wypicie "jednego" piwka, czy zapalenie papieroska. Trudniej jest świecić oczami przed innymi. 

Czy mam chwile słabości? Oczywiście, chociaż coraz rzadziej. Wracam wtedy do swojej decyzji i motywów, które za nią stoją, stosuję dźwignię przyjemności i cierpienia. Myślę o sobie. O tym, jaki chcę być, a w zasadzie jaki jestem, bo w mojej głowie już teraz mam swoją wymarzoną sylwetkę.
Postanowiłem w jednej chwili zmienić wzorzec swojego zachowania. I robię to dla siebie. Chcę lepiej wyglądać, lepiej się czuć, lepiej funkcjonować, lepiej współżyć z innymi. Chcę być zadowolony z życia! Do tego potrzebowałem, między innymi, zrzucić 18 kg (z 92 kg). Po czterech tygodniach nowego wzorca ważę 85 kg, mam 9 cm mniej w brzuchu i 7 mniej w talii (pasie). 7 cm mniej w pasie to o dwa rozmiary mniejsze spodnie! W paskach zabrakło dziurek, a spodnie na mnie wiszą. Niebawem czeka mnie najpewniej zmiana garderoby, ponieważ i marynarki zaczynają być nader obszerne.
Wiele zawdzięczam sobie i swojemu nowemu wzorcowi, ale muszę uczciwie przyznać, że bez wsparcia ze strony preparatów HERBALIFE byłoby mi znacznie trudniej!
Pozdrawiam i życzę sukcesów, przede wszystkim w podejmowaniu DECYZJI!
W moim przypadku odchudzanie jest bardzo przyjemne!

czwartek, 13 września 2012

Czwartek, 13.09.2012

Pogoda na zewnątrz jesienna: pada deszcz, zimno, wilgotno i sennie. Ale nie dla mnie! Dla mnie nadal lato!
Wstałem dzisiaj o 6:15, nakarmiłem swoje trzy koty, nastawiłem wodę i poszedłem do łazienki. Wróciłem do kuchni i zrobiłem sobie swoją ulubioną herbatkę THERMOJETICS Herbalife, która ekspresowo mnie budzi, daje energię i wprowadza w dobry nastrój. Energia i dobry nastrój są bardzo ważne podczas procesu zrzucania kilku czy kilkunastu zbędnych kilogramów. Ten początkowy okres nowego sposobu odżywiania się jest kluczowy dla mojego sukcesu. Ciało nadal pamięta poprzednie nawyki, odzywa się wciąż "ochota" na rzeczy, które już do obecnego sposobu odżywiania nie pasują, mamy ochotę coś zjeść o niewłaściwej godzinie, albo niewłaściwie połączyć potrawy. To niestety może wpływać na nasz nastrój. Wszystko jest w głowie. Jak powiedziała niedawno jedna z klientek, która za moim pośrednictwem zaopatruje się w suplementy Herbalife: "Głowa potrzebuje idei, zmiany nastawienia, wytłumaczenia po co to robimy. Musimy sami sobie wytłumaczyć, wyjaśnić, dlaczego nie będziemy już jeść batoników Mars czy pić coli. Bez tego umysł nie zrozumie i bardzo szybko się od nas odwróci, a my wrócimy do starych przyzwyczajeń". Dlatego bardzo ważny jest nastrój i to od samego rana. Potrzebna jest też energia do funkcjonowania. Energia potrzebna jest nam do spalania tego co zjemy, oraz do tego, co spalić powinniśmy, żeby osiągnąć zamierzone rezultaty odchudzania: tłuszczu. Dlatego idealna jest rano moja herbatka. Ma tyle kofeiny, co filiżanka kawy, ale działanie, wg mojego odczucia, kilkakrotnie lepsze. Do momentu rozpoczęcia prawidłowego odżywiania, wypijałem rano kilka filiżanek kawy. Dawało mi to odrobinę energii, ale nie na długo. Niekorzystnie odbijały się na mnie skutki uboczne spożywania takiej ilości kawy: tak naprawdę mój organizm odwadniał się (kawa ma działanie mocno diuretyczne), a wraz z moczem oddawałem mikroelementy, takie jak potas, wapń i magnez. Na krótko podnosiłem ciśnienie krwi, które potem spadało, ale takie wahania nie są dla organizmu korzystne. Duże dawki kofeiny niekorzystnie działają na serce. Mimo wiedzy na ten temat, piłem te swoje 3-4 filiżanki kawy dziennie, ponieważ nie byłem w stanie bez tego funkcjonować (lata warunkowania mojego ciała do kawy robiły swoje). No i zdarzył się cud prawie: nagle, z dnia na dzień, odstawiłem kawę zupełnie! Jedna filiżanka herbatki THERMOJETICS Herbalife daje mojemu organizmowi potężny bodziec do działania, potrzebną energię do rozpoczęcia dnia. Aby prawidłowo się nawodnić, piję rano jeszcze wodę z aloesem (preparat aloesowy w formie koncentratu dostępny jest również w katalogu Herbalife), oraz wodę z miętą i cytryną. Na "dzień dobry" wypijam 3/4 litra płynów z wodą. Wypicie w ciągu dnia pozostałej ilości zalecanej (łącznie 2-2,5 litra) nie stanowi dla mnie problemu.

Życzę wszystkim miłego, pełnego energii dnia! A przede wszystkim dobrego nastroju i samopoczucia!! 

Wszystkim zainteresowanym składem i działaniem herbatki Thermojetics podaję następujące, interesujące dane.


Skład herbatki Thermojetics:

  • ekstrakty z kilku zielonych herbat
  • ekstrakty z czarnych herbat
  • bioflawonoidy cytrusowe
  • nasiona kardamonu
  • kwiat hibiskusa

Zielona herbata:

  • katechiny EGCG (epigallocatechin-gallate)
  • kofeina
  • naturalna wit. C, B-complex, naturalna wit. E
  • kwas GABA (kwas gammaaminomasłowy –produkowany w jelicie grubym przez bakterie, stymuluje układ odpornościowy)
  • składniki antyoksydacyjne
  • tanina (wspomaga jelita)

DZIAŁANIE:

  • ogranicza ilość mutacji komórkowych (ogranicza ryzyko nowotworzenia)
  • nieporównywalna do niczego działanie przeciwko wolnym rodnikom
  • obniż a poziom całkowitego cholesterolu i poziom LDL
  • normalizuje poziom glukozy
  • obni ża napięcię ścian naczyń – spada ciśnienie tętnicze krwi
  • katechiny wzmacniają tkankę łączną (ściany naczyń sa mocniejsze)
  • nie dopuszczają, aby krwinki (trombocyty) się kleiły
  • działanie antybakteryjne
  • pobudza OUN (ośrodkowy układ nerwowy)
  • umiarkowane działanie moczopędne
  • wzmacnia odporność komórkową
  • wspomaga spalanie weglowodanów
  • działa termogenetycznie (brązowa tkanka tłuszczowa marnuje więcej energii)
  • wspomaga terapię stanów zapalnych watroby
  • ogranicza stany zapalne stawów RZS - 6-8 sporych fili anek dziennie, doprowadzi do obniżenia reakcji w chorej tkance
  • zmniejsza toksyczne działanie dymu tytoniowego
  • antynowotworowe działanie zielonej herbaty na wszystkich etapach nowotworów



DAWKOWANIE:

  • słaby napar kilka lub kilkanaście fili anek
  • moż e pojawić się bezsenność przy przedawkowaniu


CO ZAWIERA ZIELONA HERBATA?!


  • Witamina A. Niezbędna do prawidłowego funkcjonowania wzroku - jej niedobór powoduje m.in. "kurzą ślepotę". Stosowana dla prawidłowego wyglądu skóry i włosów.
  • Witamina C. W zielonej herbacie są jej duże ilości. To przede wszystkim ona wspomaga odporność naszego organizmu.
  • Witamina BZapobiega zapaleniom nerwów, biegunkom, stosowana m.in. w leczeniu uzależnień alkoholowych.
  • Witamina FWpływa na prawidłowy stan skóry i włosów.
  • Witamina KPomaga m.in. w odbudowywaniu zniszczonej np. antybiotykami flory bakteryjnej żołądka.
  • Witamina PUtrzymuje nasze naczynia krwionośne w odpowiedniej kondycji.
  • FluorOdpowiada za krystalizowanie się tkanki kostnej u człowieka. Dwie filiżanki zielonej herbaty zaspakajają dziennie zapotrzebowanie organizmu na fluor.
  • ManganHerbata jest produktem spożywczym, który zawiera najwięcej manganu. Jego niedobór powoduje wady postawy, zmniejszenie płodności, jest także współodpowiedzialny za epilepsję.
  • KofeinaTo dzięki niej herbata ma pobudzające właściwości. Pomocna w zwalczaniu bólu.
  • TaninaGarbnik roślinny - ma właściwości ściągające, przeciwdziała biegunkom.
  • TeobrominaTo ona odpowiada za moczopędne właściwości herbaty, jest także współodpowiedzialna za jej dobroczynny wpływ na wszelkie dolegliwości związane z układem krążenia.
  • TeofilinaPomaga m.in. w leczeniu astmy, rozedmy płuc, nadciśnienia i niewydolności krążenia.
  • Garbniki katechinoweRodzaj polifenoli albo "garbników herbacianych" - substancji przeciwnowotworowych i działających silnie przeciwutleniająco. To właśnie one w głównej mierze odpowiadają za antyrakowe właściwości zielonej herbaty.
  • Kwercetyna. Zmniejszający liczbę lipidów we krwi, stosowany przy łagodzeniu skutków radioterapii.
  • FlawonolStosowany przy łagodzeniu skutków radioterapii
  • SaponinySą stosowane jako składnik leków wykrztuśnych i przeciwzapalnych.
  • Sole mineralneNiezbędne do życia i prawidłowego funkcjonowania wszystkich żywych organizmów.


niedziela, 9 września 2012

O błonniku słów kilka

Tak jak zapowiadałem, dzisiejszy wpis poświęcony jest błonnikowi.

W swoim codziennym życiu, ciągle się gdzieś spiesząc, zapominamy o podstawowych zasadach zdrowego odżywiania. Zdrowego, czyli takiego, który dostarcza nam niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników, jak również takiego, który nie utrudnia, a wręcz ułatwia, pozbycie się produktów przemiany materii. Niemal co czwarta reklama w telewizji to reklama środków na przeczyszczenie lub biegunki. Pomyślmy: Czy nie moglibyśmy sobie sami pomóc? Właściwa dieta bogata w błonnik może być receptą na problemy trawienne wielu z nas.

Co to jest błonnik?

Błonnikiem nazywamy różne substancje pochodzenia roślinnego, które mają tę cechę, że nie ulegają trawieniu w przewodzie pokarmowym. Są to głównie węglowodany (cukry) złożone (celulozy, pektyny, gumy itp.). Jedne błonniki rozpuszczają się w wodzie (np. pektyny), inne nie (np. celulozy).

Dzienne zapotrzebowanie na błonnik to 40 g. W Polsce zjadamy około 17 g.

Źródłem błonnika pokarmowego są warzywa i owoce, produkty zbożowe (otręby, kasze, naturalne płatki, musli, niełuskany ryż, pieczywo razowe), nasiona roślin strączkowych (zwłaszcza fasola i soczewica - tutaj przepis na wyborną zupę z grochu i soczewicy) oraz wyodrębniony z produktów naturalnych błonnik suplementarny.
Co ważne, obróbka termiczna eliminuje nawet 89% błonnika. Inne zabiegi "poprawiające" wartość spożywczą produktu, takie jak pozbawianie ziaren zbóż łuski, zarodka i warstwy aleuronowej bielma (razem wzięte tworzą później otręby) obniżają niemal do zera zawartość błonnika. Stąd też coraz większa potrzeba dostarczania organizmowi błonnika suplementarnego.

Trzeba jeszcze wspomnieć, że błonnika nie zawierają: mięso, ryby, mleko i nabiał, masło, oleje i inne produkty tłuszczowe.

Dlaczego błonnik jest taki ważny?

Błonnik, przyjmowany w prawidłowej ilości, regulując poszczególne procesy zachodzące w naszym przewodzie pokarmowym, korzystnie wpływa na ogólny metabolizm.
  • pęcznieje i wypełnia żołądek (uczucie sytości pojawia się wcześniej)
  • opóźnia opróżnianie żołądka i obniża indeks glikemiczny spożytego pokarmu
  • ogranicza tempo wchłaniania glukozy (błonnik nierozpuszczalny)
  • stabilizuje poziom cukru we krwi, co powoduje obniżenie i stabilizacji poziomu insuliny
  • obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów (błonnik rozpuszczalny)
  • zatrzymuje na swojej powierzchni toksyny (odtruwanie) i łączy się z metalami ciężkimi, dzięki czemu są one usuwane z organizmu
  • zapobiega refluksowi
  • pomocny w zaparciach i biegunkach; spożywanie właściwej ilości błonnika praktycznie nie dopuszcza do powstawania tego typu problemów
  • lepsze, "wydajniejsze" wypróżnianie: przy spożywaniu około 45 g błonnika na dobę masa stolca wzrasta z 80 do 220 g
  • błonnik nierozpuszczalny fermentuje w jelicie cienkim i jest świetną pożywką dla zamieszkujących tam "dobrych" bakterii jelitowych
  • podczas fermentacji błonnika nierozpuszczalnego powstają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, pobudzające układ odpornościowy, jak również kwas propionowy, obniżający poziom "złego" cholesterolu

Co dzieje się, gdy błonnika jest za mało?


Osoby, przewlekle przyjmujące poniżej 20 g błonnika na dobę, mogą być narażone na:
  • zaparcia
  • gazy
  • guzki krwawnicze (hemoroidy)
  • nieswoiste zapalenie jelit
  • uchyłki, zapalenia uchyłków 
  • kamicę żółciową
  • kamienie i odleżyny kałowe
  • nowotwór jelita grubego
  • nowotwór piersi
  • otyłość
  • cukrzycę typu II
  • hipercholesterolemię (podwyższony poziom cholesterolu we krwi)
  • zespół X (ciężkie zaburzenie metaboliczne)
Tak więc błonnik przyjmowany regularnie poprawia komfort dnia codziennego i działa korzystnie na nasz organizm, a jego niedobór lub brak może spowodować nie tylko dyskomfort, ale i groźne następstwa.

Błonnik jest jednym z podstawowych elementów programu kontroli wagi HERBALIFE. Podobnie jak z aktywnością fizyczną: zarówno bez niej, jak i bez błonnika, nie ma odchudzania!! Dzięki jego przyjmowaniu zapewniamy sobie prawidłową przemianę materii, prawidłowe działanie przewodu pokarmowego od początku, do końca :) I, co również ważne, pomagamy organizmowi pozbyć się zbędnych kilogramów.

Życzę wszystkim miłej niedzieli! Niech błonnik będzie z Wami!
Przepis na potrawę zawierającą sporo błonnika znajdziesz tutaj














                                              

sobota, 8 września 2012

Coś na zdrową kolację lub obiad


Kiedy postanowiłem zmienić swoje nawyki żywieniowe i rozpocząć program kontroli wagi, zastanawiałem się: Co ja będę jadł? Mam "zagospodarować' 3 posiłki w ciągu dnia! Co powinienem gotować? Co będę jadł, czy nie będę głodował? Jak ja sobie z tym wszystkim poradzę, kiedy nie będę miał do dyspozycji "normalnych" składników, takich jak kiełbasa, tłustsze mięso, tłuste sery itp. Zapytałem o radę wujka Google, na którego jak zwykle można liczyć! Znalazłem mnóstwo przepisów na super zdrowe potrawy, które łatwo się przyrządza i wspaniale smakują. Dzisiaj sprawdzony przeze mnie osobiście przepis na marokańską zupę z grochu i soczewicy, doprawioną kolendrą.


Zupa z grochu i soczewicy



200 g grochu - namaczamy na kilka godzin
100 g soczewicy - nie namaczamy
6 pomidorów obranych ze skóry
2 ziemniaki pokrojone w kostkę
1 duża cebula pokrojona w małą kostkę
5 ząbków czosnku (3 posiekane, 2 całe)
1 łyżka kminku
1/2 łyżki mielonego imbiru
2 kostki warzywne (oczywiście, jeśli ktoś ich nie używa - zamiast wody proponuję dodać rosół warzywny)
litr wody/bulionu warzywnego
pęczek kolendry i pęczek natki pietruszki
1/4-1/2 łyżki sambal oelek lub tabasco
oliwa, sól, pieprz, sok z połowy cytryny

Smażymy cebulę na rumiano na oliwie. Dodajemy posiekany czosnek, 4 posiekane pomidory, kminek i imbir i smażymy około 5-6 minut. Przekładamy do garnka, dodajemy groch, soczewicę i 2 całe ząbki czosnku, kostki rosołowe, wodę. Gotujemy do miękkości grochu (około 1-1,5 godziny). Dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy jeszcze ok. 10 minut, aż zmiękną. Przed podaniem dodajemy 2 pozostałe posiekane pomidory, posiekane zioła, sambal oelek lub tabasco, przyprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Aha, jeśli ktoś jest uprzedzony do kminku, radzę jednak dodać, jest lekko wyczuwalny, ale pozytywnie, nadaje potrawie arabskiego charakteru.

Pyszne i pożywne, zdrowe i kolorowe!


Soczewica -  to roślina strączkowa, najbardziej lekkostrawna wśród strączkowych, zawiera dużo łatwostrawnego białka, błonnik, kwas foliowy, wit. B1, B6, magnez, fosfor, cynk i żelazo. Jest niskokaloryczna i ma niski indeks glikemiczny. Korzystnie wpływa na przewód pokarmowy, podobnie jak ryż obniża poziom cholesterolu we krwi i reguluje poziom cukru. Do diety dziecka soczewicę można wprowadzić około 8 miesiąca, życia (soczewicę czerwoną można od 6 m.ż). Soczewica to jedna z najstarszych roślin uprawnych. Odmiany: brązowa, zielona, czerwona. Nie wymaga moczenia przed gotowaniem.

Groch jest bardzo cennym źródłem składników odżywczych. Zawiera bardzo dużo białka roślinnego, witamin z grypy B, kwasu nikotynowego, pantotenowego i foliowego, niewiele wit. C i sporo minerałów - potasu, wapnia, żelaza, manganu, fosforu, sodu, miedzi, chloru. jodu.



piątek, 7 września 2012

To proste - wystarczy zapamiętać 3-2-1 !!!



PROGRAM HERBALIFE

Program Herbalife jest niezwykłym nowym sposobem na utratę wagi i wspaniałe samopoczucie. ShapeWorks™ pomoże Ci osiągnąć Twój wymarzony rezultat dzięki temu, że został oparty o najnowocześniejszą wiedzę i naukę na temat odchudzania. Ten program pozwoli Ci osiągnąć rezultat jaki sobie zaplanowałeś.



To proste - wystarczy zapamiętać 3-2-1 !!!


3 x dziennie Suplementy
Stosuj suplementy 3 razy dziennie aby wzmocnić zdrowie i podarować swojemu organizmowi dobrodziejstwo jakie niesie ze sobą Odżywianie Komórkowe.


2 x dziennie Koktajl Odżywczy - dopasowany do Ciebie
Zastąp dwa posiłki dziennie Koktajlami Odżywczymi, dopasowanymi do Twojego zapotrzebowania na białko. Dodaj do tego zdrowe przekąski z dużą porcją protein, aby utrzymać Twój metabolizm na właściwym poziomie i uniknąć poczucia głodu.



1 x dziennie Kolorowy Posiłek
Zjedz jeden zdrowy posiłek dziennie złożony z mnóstwa kolorów – warzyw i owoców.


Źródło tekstu i zdjęć: www.herbalife.pl

To naprawdę jest proste, a co najważniejsze: skuteczne. Chcesz wiedzieć więcej? Zapytaj!

środa, 5 września 2012

Zmiany, zmiany

Dzisiaj zaczynam od zdjęć. W kwietniu tego roku miałem przyjemność uczestniczyć w Kongresie firmy, w której pracuję. Pierwszym punktem była uroczysta kolacja. Właśnie dostałem zdjęcia z tego wieczoru i... powiem szczerze, że prawie się nie poznałem! Wyglądam, jak napompowany... Dramat!












Od razu zrobiłem kamerką internetową aktualną fotkę (cholerka, nigdy nie wiem, gdzie mam patrzeć :)) Co Wy na to? Pamiętam, że ledwo zapiąłem wtedy koszulę pod szyją, nie mówić o zapięciu marynarki. Wczoraj miałem na sobie ten garnitur. Może jeszcze się w nim nie "utopiłem", ale już zaczyna na mnie wisieć, zwłaszcza w "tyłku". I to stało się w nieco ponad dwa tygodnie z pomocą suplementów HERBALIFE! Polecam wszystkim!

Zacząłem już trzeci tydzień swojej przygody z HERBALIFE. Czuję się wręcz fantastycznie!

Energia: 120%, chodzę cały dzień prawie w podskokach, co jeszcze niedawno było prawie niewykonalne.

Nastrój: śpiew na ustach, jestem ciągle w dobrym humorze, aż domownicy zaczynają się na mnie dziwnie patrzeć. 

Witalność i samopoczucie: ustąpiły dolegliwości żołądkowe, z którymi całe życie miałem problemy, poprawiła się "gospodarka jelitowa", lepiej śpię i potrzebuję mniej snu, ogólnie czuję się silniejszy i sprawniejszy.

Nastawienie do otaczającego świata: ponieważ jestem raczej "nerwusem" niż "stoikiem", zmiana jest zauważalna zwłaszcza przez moją Rodzinkę (mam nadzieję, że to potwierdzą): rzeczywiście zrobiłem się spokojniejszy, milszy, bardziej wyrozumiały. Jak to sposób odżywiania wpływa na ludzi :)

Zacząłem zdrowiej jeść, a właściwie można powiedzieć, że zacząłem się odżywiać. Odżywiać swoje ciało. 


Jeszcze raz przypomnę zasady PROGRAMU KONTROLI WAGI HERBALIFE:


5 posiłków dziennie: trzy główne + dwie przekąski
dwa razy dziennie piję szejka HERBALIFE
do głównych posiłków spożywam błonnik i witaminy
wypijam co najmniej 2 litry wody dziennie
i ostatni element: umiarkowana aktywność fizyczna.

I dzięki tym zasadom w dwa tygodnie mam 6 cm mniej w brzuchu i 5 cm mniej w talii! Zresztą popatrzcie na zdjęcia :)


Dzisiaj chciałbym Wam zaproponować coś na "zdrową przekąskę", to znaczy coś, co jemy między głównymi posiłkami, czyli ok. 10-11 lub po południu między 16-tą a 17-tą. Jest to sałatka ze szpinaku baby.


Składniki (dla dwóch osób):

torebka szpinaku baby, czerwona papryka, dwa pomidory, dwa-trzy ogórki gruntowe, mała cebula, ser typu feta (najlepiej nadaje się taki o zwartej konsystencji), sok z cytryny.


Przygotowanie:

Pomidory, paprykę i ogórki kroimy w średnią kostkę lub w plastry, cebulę w cienkie piórka. Mieszamy z umytym i osuszonym szpinakiem, dodajemy pokrojoną  w kostkę fetę, skrapiamy sokiem z cytryny. Doprawiamy wg uznania solą, pieprzem, ziołami. Pyszne!! (wcześniej nie jadłem szpinaku na surowo, efekt mnie bardzo mile zaskoczył!). Niskokaloryczne, a jednocześnie pożywne i wystarcza na kilka godzin. Smacznego!!


Macie pytania? Na wszystkie postaram się odpowiedzieć! Możecie zapisać się na subskrypcję! Zawsze będziecie na bieżąco! 


W niedzielę opiszę rolę błonnika w codziennej diecie. Do zobaczenia!






niedziela, 2 września 2012

DLACZEGO SUPLEMENTY DIETY?

Dzisiaj o SUPLEMENTACJI.

Program kontroli wagi HERBALIFE, który sobie zaaplikowałem, polega na suplementacji prawidłowo skomponowanej diety. 

Co to w ogóle jest ta cała suplementacja diety? Niby wszędzie o niej słychać: w reklamach, hipermarketach, aptekach, ale tak właściwie czym jest, z czym się to je :)?

Suplementacja to, najprościej, uzupełnianie niedoborów codziennej diety w potrzebne organizmowi składniki odżywcze. Nasuwa się pytanie, dlaczego musimy naszą dietę czymkolwiek uzupełniać? Bo, jak się okazuje, dieta współczesnego człowieka, sytego i najedzonego, jest uboga w ważne dla organizmu składniki. Człowiek "Zachodu", choć nigdy nie jest głodny, jest niedożywiony. 

Wielu powie: "Zaraz, jak to niedożywiony? Niedożywione to mogą być dzieci w Afryce!"

A jednak!

Dlaczego tak się dzieje? Jest kilka przyczyn "wyjaławiania" żywności, między innymi:

  • przetworzona żywność; podczas wielu procesów biologicznych, fizycznych i chemicznych, którym poddawane są surowce, z których produkowana jest żywność, ulegają degradacji wartościowe składniki występujące w tych surowcach (witaminy, mikroelementy, błonnik, ale również węglowodany i białko)
  • w skutek wzrostu liczby ludności świata nastąpiła konieczność uzyskiwania lepszych plonów z tej samej lub mniejszej powierzchni upraw; owoce i warzywa są najczęściej sztucznie "pędzone", szybka produkcja odbija się na jakości pod względem odżywczym produktu
  • to samo dotyczy produkcji mięsa, oraz jego przetworów; podawana zwierzętom pasza jest "optymalizowana'' w taki sposób, aby występował jak najszybszy wzrost masy kosztem wartości odżywczych
  • z powodu przeciążenia upraw wyjałowiona, uboga w składniki odżywcze gleba, a co za tym idzie ubogie w te składniki plony (już w 1936 roku senat USA stwierdził, że gleba w USA jest wyjałowiona, wręcz pozbawiona minerałów, i dlatego ludzie powinni zażywać suplementy, żeby zadbać o właściwy poziom minerałów w diecie)
  • nawyki żywieniowe; w obecnych czasach często nie mamy czasu na przygotowywanie wartościowych, prawidłowo skomponowanych i zbilansowanych posiłków - potrawy są za tłuste, za słodkie, za słone, zbyt obfite, zbyt przetworzone, jadane w pośpiechu, z niewłaściwą częstotliwością, o niewłaściwej porze; za mało jest w naszej diecie owoców i warzyw; niestety, żyjemy w epoce fast foodów
  • w związku z punktem powyżej, nie dostarczamy naszym organizmom odpowiedniej ilości białka, właściwych węglowodanów, tłuszczy, witamin, mikro- i makroelementów oraz substancji balastowych (błonników), które odpowiadają za prawidłową "gospodarką odpadami"
  • nasza żywność jest "wzbogacana" na różnych etapach produkcji w polepszacze, konserwanty, wzmacniacze smaku, poprawiacze wyglądu i konsystencji, przez co dostarczamy do organizmu substancji, które niekoniecznie muszą być dla niego korzystne; istnieje więc problem pozbycia się tej swoistej "wartości dodanej".
Jest coraz więcej powodów by myśleć, że za wiele współczesnych problemów medycznych odpowiada dieta. A szerzej styl życia. Permanentne niedostarczanie organizmowi tego, co potrzebuje do funkcjonowania, prowadzi do niedożywienia, co z kolei powoduje złe funkcjonowanie komórek, tkanek, organów, a wreszcie całego organizmu. Począwszy od złego samopoczucia, ciągłego zmęczenia, problemów ze snem, po poważne choroby cywilizacyjne.

Ze względu właśnie na wyjałowienie dostępnej żywności powinniśmy dostarczać swoim ciałom brakujące składniki w postaci suplementów. Dzięki połączeniu zbilansowanej diety, dobrze dobranych suplementów, częstszym, a mniejszym posiłkom, piciu przynajmniej 2 litrów wody dziennie oraz większej aktywności fizycznej - możliwe jest najpierw osiągnięcie, a następnie trwałe utrzymanie prawidłowej masy ciała. 



I, jak obiecałem, relacje z procesów zachodzących w moim ciele będę przekazywał za pośrednictwem tego bloga :) Następna relacja w czwartek rano. A w przyszłą niedzielę coś o błonniku. 

Do zobaczenia!!








czwartek, 30 sierpnia 2012

Zdjęcia "przed" :)

Jako uzupełnienie poprzedniego posta: jednak znalazłem jakieś zdjęcia (z grilla). Tak mniej więcej wyglądałem przed startem. Ciekawe, jak będzie za parę tygodni :)

Popiersie:


Cała postać:


Czy to naprawdę ja? :)

START!!

Witam!

To mój pierwszy post i trochę się tym, nie powiem, stresuję. But let's start!

Właściwie od tygodnia stosuję preparaty Herbalife jako wspomaganie w zrzucaniu kilogramów. Do tej pory moją ulubioną "metodą" była głodówka. Niestety efekty, tak jak moja energia podczas niejedzenia, były mizerne.

Mój kuzyn, u którego byłem w Anglii w połowie czerwca, właśnie podczas mojego pobytu kupił sobie miesięczny pakiet. Mówię: "Chłopie, a na co Ci to?". A Tomek: "Będę to jadł zamiast niektórych posiłków i sobie schudnę 10 kilo w dwa miesiące". "Pierniczysz?" A on na to: "No to zobaczysz" i chłopak zleciał z 79 do 69 kg w 6 tygodni, zmodyfikował teraz nieco program Herbalife'u i trzyma się w dobrej kondycji. Pokazałbym zdjęcia "przed i po", ale poproszę najpierw Tomka o zgodę. Zresztą mam nadzieję na podobną metamorfozę i sam będę się miał czym pochwalić.

Powiedziałem sobie: "Cholera, dawać mi to, już!!"

No i idę na tym od tygodnia.

To jest tak:

Rano: piję herbatkę, wodę z aloesem, szejka. 

Szejk to podstawa całego programu. Posiada zbilansowany skład pod względem potrzebnych organizmowi składników, i tylko 220 kalorii. Piję go jako podstawy używając chudego mleka, albo jem mieszając proszek z chudym jogurtem albo serkiem. Czasami dodaję owoce owoce i miksuję wszystko razem. Aktualnie posiadam szejka o smaku waniliowym, ale są jeszcze dostępne inne smaki.

Około 10: jem zdrową przekąskę

Około 13: zdrowy obiad

Około 16: zdrowa przekąska

Około 19: drugi szejk

Do głównych posiłków, co jest bardzo ważne, zażywam preparat błonnikowy i multiwitaminowy.

Jakie obserwacje po tygodniu?

Co najważniejsze, czuję się świetnie, jestem pełen energii, jakiej nie miałem wcześniej, nie jestem śpiący w ciągu dnia (do tej pory wypijałem 5 filiżanek kawy dziennie, od tygodnia nie wypiłem ani jednej, bo nie potrzebowałem). Wszystko działa rewelacyjnie (mam 3 cm mniej w brzuszku i 1 cm mniej w pasie), ale dla mnie najbardziej sensacyjna jest wspomniana herbatka, którą piję z rana. Dlatego pozwoliłem sobie na umieszczenie jej zdjęcia:














To jest hit!! Do tej pory, jak wspomniałem, wypijałem wiadra kawy. A od tygodnia: ZERO!